Skocz do zawartości

Forum Użytkowników ZZR 1400 i GTR 1400

Zdjęcie

Nowe Oponki Mchelin Pr4 Gt


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
64 odpowiedzi w tym temacie

#61 Szalej

Szalej

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 171 postów
  • Jestem zLublina
  • Model:GTR1400
  • Rok:2015
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 01 czerwiec 2016 - 23:22

I ja wlasnie zjeździłem komplet PR4, czekam na nowy zestaw. Przelatały u mnie dokładnie 18 tyś km. Jestem mega pozytywnie zaskoczony przebiegiem!


Pojawiły się jakieś alternatywy dla PR4 GT?


Użytkownik Szalej edytował ten post 01 czerwiec 2016 - 23:23


#62 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 2897 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 02 czerwiec 2016 - 05:00

Metzeler Roadtec 01

#63 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 461 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 02 czerwiec 2016 - 07:04

Metzler wykorzystywał pracowników przymusowych podczas wojny. Ja nic u nich nie kupię.

#64 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 2897 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 02 czerwiec 2016 - 23:30

Ok, okey masz prawo ! Dunlop RoadSmart 3 w takim razie !

 

roadsmart-3-gamme-1-2-3.jpg



#65 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 461 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 02 czerwiec 2016 - 23:58

Wczoraj w dzień dziecka i Smoczyca dostała nową oponę na tyle. Poprzednia dobrze nam służyła na dystansie 18365 km.

Jak widać na poniższym została wyeksploatowana do granic przyzwoitości :oops:


Załączony plik  20160601_092212.jpg   158,73 KB   26 Ilość pobrań

 

Nie obyło się bez przygody. Po wymianie w Szczytnie pojechaliśmy do Mikołajek. Tam posililiśmy się pizzą. Po krótkim spacerze po starówce i nabrzeżu stwierdziliśmy, że tak dobrze rozpoczętej przejażdżki nie można zakończyć zbyt szybko i postanowiliśmy skoczyć na deser do Giżycka. Na jednym ze skrzyżowań w Mikołajkach, gdy moją uwagę przykuł zbliżający się z podporządkowanej bus, poczułem uślizg przedniego, a następnie tylnego koła. Na peryferiach pola widzenia, tuż przed tym uślizgiem, zarejestrowałem ciemniejszą plamę smoły którą połatano asfalt. Gdy jechaliśmy do Rynu w jednym z zakrętów tył lekko zatańczył. Zrzuciłem to na karb niedotarcia opony. W Rynie stwierdziłem, że nie ma sensu już pchać się do Giżycka, bo Natka miała umówione spotkanie i w Giżu najwyżej byśmy przybili piątkę z tablicą "Witamy w Giżycku". Bez większych przygód dotarliśmy do garażu. Już miałem przykryć Smoczycę do snu, gdy moim oczom ukazał się placek z lepiku wielkości dłoni, makabrycznie wklejony w moją świeżo zakupioną oponę... Czegoś takiego nigdy nie widziałem... Lepiszcze wstrętne wrosło w bieżnik i płaszczyzny opony jak narośl rakowa jakaś! Próby usunięcia szmatką, papierem... wydłubania z bieżnika kartonem... trochę zeszło, ale lipa na całego! Ponieważ czas naglił klnąc w żywy kamień zostawiłem draństwo na kolejny dzień. Jako że sprzedaję chemię techniczną i narzędzia dla motoryzacji wiedziałem czym sobie poradzić, ale dla pewności skonsultowałem to jeszcze z moim klientem który prowadzi serwis ogumienia. Dziś uzbrojony w odpowiedni specyfik i gąbkę do mycia naczyń stoczyłem walkę z wstrętnym lepikowym plackiem, który przez noc dodatkowo stwardniał! Większość zeszła, sporo wydłubałem wkrętakiem z bieżnika. Efekt mnie nie do końca zadowalał i trochę z obawami ruszałem by doczyścić oponę na winkielkach. Najpierw pokręciłem koła po parkingu, kilka razy ruszyłem ostro po zapiaszczonym asfalcie (KTRC czuwa). Po kilkudziesięciu kilometrach dość dynamicznej, ale czujnej, jazdy obejrzałem oponę i kuracja okazała się skuteczna. Resztki wstrętnego lepiszcza zeszły z opony i pod wpływem temperatury i siły odśrodkowej wyleciały z bieżnika. Byłem zaskoczony. Sądziłem, że to cholerstwo będzie mi spędzać sen z powiek i powodować uślizgi już do końca opony, powoli wydobywając swe podłe resztki z zakamarków bieżnika. To ohydztwo weszło głęboko w te cieniusieńkie nacięcia bieżnika opony. Uff... teraz już mogę odetchnąć i spokojnie nawijać kilometry na koła :-D

 

Road Smarty to dobra opcja, zobaczę jakie będą miały opinie i może przy następnej wymianie fundnę Smoczycy komplecik. W FZ6S jak go kupiłem były Road Smarty, ale po ich zużyciu wróciłem do PR2 i byłem z nich bardziej zadowolony. Jak RS3 w testach pobiją PR4 to może się skuszę ;-)


Użytkownik t_racer_ edytował ten post 03 czerwiec 2016 - 00:13





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych