Skocz do zawartości

Forum Użytkowników ZZR 1400 i GTR 1400

Zdjęcie

Historia Mojego Zygzaka - Ku Przestrodze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#1 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 691 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:17

Postanowilem sie podzielic tym co mnie spotkalo.

 

Jak pisalem, mialem jechac do Norwegii wczoraj. No nie wyszlo... Ale od poczatku.

 

Kupilem swoje moto w marcu - bylo zadbane, sprawdzilem je oczywiscie. Nie bylo do czego sie przyczepic. Zaplacilem ile zaplacilem. Motocykl sprowadzany z USA, rocznik 2006. Po jakims czasie zaslyszalem dziwne 'klekotanie' w silniku. Bylem u roznych szamanow (min w serwisie kawasaki) mowili ze to wozek sprzeglowy (co mi sie wydawalo podejrzane, bo wiem jak grzechocze wozek sprzeglowy i to nie bylo to). W kazdym razie, skoro w serwisie kawasaki powiedzieli ze ok no to ok. Zrobilem 7tys km. Tydzien temu jak wiecie moja przygoda z czujnikiem przepustnicy (nagle skoki obrotow do 15 tys). W niedziele wzialem motocykl na przelot tak z 400km zeby sprawdzic czy mu nie bedzie odwalalo przed Norwegia, no nie odwalalo. Zatankowalem postawilem na noc. Rano wstalem, zapakowalem bagaze na motocykl, odpalilem zeby sie nagrzal, zapalilem fajke w miedzyczasie. Wskoczylem na moto, zlapal mnie skurcz w nodze wiec troche postalem zeby przeszlo :) Przechylilem moto lekko na prawa strone i.... silnik odkaszlnal i jeden gar przestal palic. To se mysle ladnie, no ale nie wazne pewnie swieca. Doczolgalem sie na 3 garach do Kawasaki (akurat byla 8:20 czy cos od 9 otwierali). Goscie wzieli moto rozkrecili i....

 

Nie wiedza co grzechotalo, bo to juz zostalo przetrawione i wyplute, ale przy okazji zmiazdzylo swiece i wyjebalo zawory i zniszczylo tlok. Powiedzialem zeby zaczekali z remontem, dlaczego o tym za chwile. Glowica podobno wyglada w miare ok, aczkolwiek otwory zaworow prawdopodobnie do regeneracji. Przy okazji chlopaki sprawdzili motocykl. Rama jest peknieta, w miejscu gdzie roczniki 2006 pekaly. Ale motocykl byl po akcji serwisowej. Kolesie mowili ze Kawasaki ramy wymienia i skontaktowali sie z Kawasaki polska gdzie im powiedzieli ze skoro motocykl sprowadzany ze stanow to mam sie tam kontaktowac, centrala kawasaki tez powiedziala ze przydala by sie ksiazka serwisowa ktorej oczywiscie nie mam (ogolnie nie wiem czy to w ogole jeszcze full legalne jest i czy nie bede walczyl o ta jebana rame z nimi w jakis sposob). Na szczescie mam znajomego w stanach ktoremu podalem VIN i przejdzie sie do Kawasaki i zobaczy jak to wyglada.

 

Reasumujac, na polskim rynku nie ma pewnosci NICZEGO. Goscie w serwisie odnosnie tego silnika powiedzieli ze bylo nie do wykrycia bez rozbierania silnika wiec ogolnie sprzedawca zrobil mnie w wala co sam lyknalem.

Jesli o mnie chodzi to bede to moto sprzedawal prawdopodobnie na czesci, jesli dostane rame to moze powalcze z tym silnikiem, zobacze. Ogolnie jestem zalamany. Nastepny motocykl bedzie na pewno nowy i na pewno z salonu i na pewno zygzak. Mam dosc przygod. Jak sie zdecyduje co zrobic z motocyklem napisze VIN tutaj zeby nikt sie nie natknal na niego na jakims otomoto jako 'bezwypadkowy zajebisty igla tylko jezdzic bez wkladu finansowego'.


Użytkownik Rymek edytował ten post 06 sierpień 2013 - 21:25


#2 dolek

dolek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Jestem zNisko

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:35

Przykra sprawa. Wyrazy współczucia składam

 

Z tym pękaniem ram to akcja serwisowa nie daje pewności że po ponownym dokręceniu z odpowiednim momentem N nie pęknie ja jak sam szukałem poprzedniego modelu to z pęknieciem spotkałem sie w modelu 2008 także nie tylko dotyczy modelu 2006-2007

Jesli chodzi o to grzechotanie to bardzo dziwne co tam mogło mogło grzechoptać że uwało się i popiesciło zawory, na pewno te skoki obrotów nie pomogły silnikowi.

 

Reasumując tak jak kiedyś pisałem ZZR to tylko nowy model jesli miałbym wybierać poprzedni to wolałbym kupić Haye.

Dlaczego Haye bo Haya nie miała żadnych wad w porównaniu do poprzedniego ZZR-a



#3 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1633 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 06:35

współczuje Rymek, ale z drugiej strony ciesz się, że gdzieś na miejscu w Norwegii nie purdutnął Ci silnik, bo kosztowałoby to znacznie więcej...

dowiedz się czy rama była serwisowana i powalcz o nią - nawet jakbyś miał nówkę sprzedać. zresztą możesz sam to sprawdzić - powinna mieć nabitą białą kropkę przy VIN na główce..

tutaj niestety wychodzi zasada - nigdy, never, ever nie kupuje się moto od handlarza - taka jego praca, kupić szrot, który niskim kosztem da radę odpicować.

ten silnik trzeba zawheelie-ować, albo wyglebić żeby mu się bebechy wysrały, i tak pewnie było w Twoim przypadku.

dolek, nie miałeś poprzedniego modelu, więc nie klep jak papuga "rzeczy wyczytanych w necie"... cały świat robi tymi motorkami dziesiątki a nawet setki tysięcy kilometrów, i jak wszystko jest obslugiwane zgodnie z serwisem to nic się nie dzieje. wadliwy montaż dotyczył tylko rocznika 2006 i wczesnej produkcji - 2007... kawasaki wezwało wszystkie egzemplarze wyprodukowane na błędnym "setupie" i sprawdziło moment dokręcenia, a jeśli pojawiły się mikropęknięcia - rama była wymieniana.. i tyle, wszystkie inne historyjki to tylko uszkodzenia na własne życzenie.. kawasaki przynajmniej potrafi przyznać się do (poważnego) błędu, czego np. Suzuki zabrakło w przypadku główek z bkingach i gsr-ach...



#4 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 691 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 08:37

No sek w tym ze nie kupowalem od handlarza tym razem. Po prostu jakis 'zyczliwy' zrobil mnie w wala. A o rame walcze, moj czlowiek w USA ma podskoczyc w tym tygodniu do Kawasaki do NY i troche sie powydzierac jak to amerykanie. Dzisiaj sie dowiem co z glowica. Mysle ze jakbym dostal nowa rame od kawasaki i glowica nie bylaby zajechana na amen to go zloze. Rama byla po akcji serwisowej - w Kawasaki mowili ze ma znacznik, ale mimo to powinni rame wymienic. Pekniecie nie jest mikro, jest na calej dlugosci spawu dokladnie w tym miejscu gdzie pekaly. Jest jakas nadzieja, bo w stanach podejrzewam latwiej o wymiane ramy niz uzeranie sie z Kawasaki w Polsce.



#5 Mariusz

Mariusz

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1411 postów
  • Jestem zPraszki
  • Model:inny

Napisano 07 sierpień 2013 - 09:06

Nie wiem dlaczego to tak jest, że gwarancja obowiązuje tylko w Europie na motocykle w niej kupione i tylko w USA na motocykle nabyte tam. Jeden koncern a takie ceregiele. Tak samo miałem kiedy chciałem ściągać Hayabusę z USA. Te zapory gwarancji ostudziły mój zapał i kupiłem w PL.



#6 Kruk

Kruk

    obiecujący

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 19 postów
  • Jestem zWarszawa - Gocław
  • Model:inny

Napisano 07 sierpień 2013 - 09:07

Znajomy wyszykował sobie CBR, przeloty, kaeny, powercommandery i oddał moto do jakiegoś magika co tuninguje przepustnice - nie wiem co on tam robi może graweruje płomienie. Koleś nie dokręcił śrubki na motylku, jednej małej śróbki... dalej mniej więcej jak u Ciebie, tylko rama cała ;)

#7 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1633 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 09:34

w przypadku zzr-a motylki łatwo ściągnąć, ale nie wyobrażam sobie tego procesu w drugą stronę... :-)



odnośnie gwarancji to chyba ktoś się dowiadywał, że jest opcja odpłatnego usunięcia usterki w swoim lokalnym kawasaki, a następnie zwrócić się do sieci z kraju pochodzenia moto o zwrot kosztów..



#8 Mariusz

Mariusz

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1411 postów
  • Jestem zPraszki
  • Model:inny

Napisano 07 sierpień 2013 - 09:42

Tak, ale tylko w Europie.

(Bynajmniej tak było w przypadku Suzuki)



#9 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 2878 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 11:18

Tym razem to ja również się dorzucę do tematu. Sprawa jest poważna i dla tego, poza tym jeden z nielicznych ostatnio bez niepotrzebnych "epitetów", ale to tak na marginesie.
Rymek, po pierwsze podzielam twoje rozczarowanie, złość, 4 paczki wypalone dziennie i tylko ty sam wiesz co. Chwilami Ci się wydaje że świat cały się na Ciebie wali z nieba, ogłupienie jest spore, bezradność nas ogarnia i wszystko się wydaje nie możliwie nie sprawiedliwe. Tyle pasji i marzeń o wspaniałych wakacjach, och sam bym tam do Norwegi z tobą poleciał. Przytrafiło mi się to w identyczny sposób kilkanaście lat temu w Polsce. Dosiadałem wtedy piękne Coupe Bertone Alfa Romeo z 1971 roku 1750 cm3, samochód kupiłem w "pięknym" stanie od znajomego, który dokonał pięknej restauracji. Pojechałem nim w 1988 roku do Polski, silnik co dopiero złożony palił mi sporo oleju, czasami nawet tyle że świece były zalane na 2 garach kompletnie i ani rusz nie moglem odpalić bez czyszczenia i przedmuchiwania. Ale co z tego, był piękny i gotowy do Historycznego Rajdu Monte Carlo, czerwieniom rozjaśniał każdą stacje benzynowa w Polsce i gdziekolwiek. Wtedy było prawie zero takich na drogach i bez przerwy jakiś potencjalny kupiec się pojawiał. Ale ja nie, nie miałem zamiaru i odpalałem organy przy każdym kto chciał, leciutki dymek w uroczym niebieskim kolorku zabawiał szare polskie niebo. Do Milanówka dojechałem jak gwiazdor z Bollywood-u w złotej koszuli i z raybanami na nosie. Powiew dymu z rozpalonego węgla w przydrożnych domach przebudził mnie do rzeczywistości, ten specyficzny smrodek, który pomalutku ginie w Polsce, a który był wtedy niepowtarzalny w żadnym innym europejskim kraju. Po kilku dniach przyfrunęła do mnie żona i z wielkim zapałem ruszyliśmy w "la Tournée de bar mleczny de Pologne". W tamtych czasach czułem się jak miliarder, jeden posiłek kosztował kilka centymów franka. Orgia naleśników z serem nie miała końca, kefir lal się wodospadem do coraz większego mego brzucha, ha ha. I co ? Bryndza panie, nie dojechaliśmy dalej jak przez Brwinów do Błonia. I tak wyglądała moja podroż poślubna. Jak wiejski kogut, siedziałem na zewnątrz drzwi w oknie i zasuwałem 25 km/godzi. na holu do domu. Prośba o rozwód odrzucona kategorycznie i wtedy i później. Dałem na całość jako nowy gwiazdor z BollyWood-u, wiem to boli, ale tak jak pies a nie kogut człek pomału się wylizuje z niepowodzeń. Moja ostatnia próba przejścia przez dziurkę od klucza w sumie kosztowała mnie prawie tyle samo co nowy motocykl, trudno, widocznie tak miało być. I tak jak Daniel Ci napisał, tym lepiej że niedaleko domu. Co do ram ZZR, to jest to zupełna nie prawda aby to była jakaś chroniczna wada w ZZR, ani więcej ani mniej tam nie ma defektów niż w jakimkolwiek dobrym innym motocyklu. Co do gwarancji, to jest międzynarodowa, ale po takim rodowodzie nigdy nie wiadomo czy to pękniecie jest i dla czego, tylko jakiś międzynarodowy ekspert może się tym zająć, ale za jaka kasę. Wątpię aby się to komuś opłacało. Ja osobiście bym szukał samo-rozwiązanie własnym kosztem, ramy można znaleźć okazyjnie i wtedy dokładnie ja sprawdzić.Dywagowanie, a jaka marka ma lepsze lub gorsze podejście do klienta, to tak jak śledzie z beczki, każdy powiedzmy taki sam a inny, a beczka ta sama. Nigdzie nie oporu aby ktoś cie w konia nie zrobił, taka nadludzka natura i tyle. Odwagi.



#10 dolek

dolek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Jestem zNisko

Napisano 07 sierpień 2013 - 17:26

Jest duże prawdopodobieństwo że tą rame ci uznają w USA bo znam przypadek kolesia który miał R1 RN19  z USA i silnik wyżygał korbe i silnik nowy dali i nawet starego nie kazali przysyłać.



w przypadku zzr-a motylki łatwo ściągnąć, ale nie wyobrażam sobie tego procesu w drugą stronę... :-)



odnośnie gwarancji to chyba ktoś się dowiadywał, że jest opcja odpłatnego usunięcia usterki w swoim lokalnym kawasaki, a następnie zwrócić się do sieci z kraju pochodzenia moto o zwrot kosztów..

Daniel właśnie to idzie tak że dealer sprzedaje np: takiego ZZR-a na którym zarabia ok 18% i w razie jak ten motocykl bedzie miał jakąś usterkę to gwarant (importer) płaci tyle za naprawe że za tą samą usługe normalnie weżmie serwis od klienta 4 razy tyle.

Jeśli dealer sprzedał motocykl i zarobił te np 10kzł to przeboleje te ochłąpy od importera ale jak ja kupiłem np: moto w UK to serwis traktuje mnie jak tego intruza co nie dał zarobić te 10k zł na sprzedarzy motocykla i jeszcze chce naprawy darmo.

Nawet jakby złozyć skarge do importera że serwis nie chce naprawić motocykla na gwarancji który był kupiony dajmy na to w UK  to jak znam życie to polski importer podejdzie do tego też na zasadzie "pierdo.... sie nie kupiłeś u mnie"



współczuje Rymek, ale z drugiej strony ciesz się, że gdzieś na miejscu w Norwegii nie purdutnął Ci silnik, bo kosztowałoby to znacznie więcej...

dowiedz się czy rama była serwisowana i powalcz o nią - nawet jakbyś miał nówkę sprzedać. zresztą możesz sam to sprawdzić - powinna mieć nabitą białą kropkę przy VIN na główce..

tutaj niestety wychodzi zasada - nigdy, never, ever nie kupuje się moto od handlarza - taka jego praca, kupić szrot, który niskim kosztem da radę odpicować.

ten silnik trzeba zawheelie-ować, albo wyglebić żeby mu się bebechy wysrały, i tak pewnie było w Twoim przypadku.

dolek, nie miałeś poprzedniego modelu, więc nie klep jak papuga "rzeczy wyczytanych w necie"... cały świat robi tymi motorkami dziesiątki a nawet setki tysięcy kilometrów, i jak wszystko jest obslugiwane zgodnie z serwisem to nic się nie dzieje. wadliwy montaż dotyczył tylko rocznika 2006 i wczesnej produkcji - 2007... kawasaki wezwało wszystkie egzemplarze wyprodukowane na błędnym "setupie" i sprawdziło moment dokręcenia, a jeśli pojawiły się mikropęknięcia - rama była wymieniana.. i tyle, wszystkie inne historyjki to tylko uszkodzenia na własne życzenie.. kawasaki przynajmniej potrafi przyznać się do (poważnego) błędu, czego np. Suzuki zabrakło w przypadku główek z bkingach i gsr-ach...

Ja nie klepie tego co w necie piszą bo swego czasu też poszukiłwałem modeli 2008 w góre i wiem że ma 2 niedociągnięcia.

Rame można rozdupczyć nawet w modelu 2010 wystarczy że mechanior który nie wie o tej wadzie dokręci srube ze złym momentem lub kluczem dynamometrycznym za 100zł który nie jest dokładny



#11 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1633 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 17:40

Ja nie klepie tego co w necie piszą bo swego czasu też poszukiłwałem modeli 2008 w góre i wiem że ma 2 niedociągnięcia.

Rame można rozdupczyć nawet w modelu 2010 wystarczy że mechanior który nie wie o tej wadzie dokręci srube ze złym momentem lub kluczem dynamometrycznym za 100zł który nie jest dokładny

 

dolek, podobnie jak może Ci za ciasno zawory poskręcać, korbowody czy cokolwiek innego do czego wyliczony jest odpowiedni moment.. i wcale mechanior nie musi wiedzieć o takiej wadzie - wystarczy, że skończył pierwszą klasę zawodówki samochodowej albo umie czytać serwisówkę...

 

a jakie jest to drugie niedociągnięcie?



#12 dolek

dolek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Jestem zNisko

Napisano 07 sierpień 2013 - 17:47

dolek, podobnie jak może Ci za ciasno zawory poskręcać, korbowody czy cokolwiek innego do czego wyliczony jest odpowiedni moment.. i wcale mechanior nie musi wiedzieć o takiej wadzie - wystarczy, że skończył pierwszą klasę zawodówki samochodowej albo umie czytać serwisówkę...

 

a jakie jest to drugie niedociągnięcie?

Drugie nirdociagnięcie to moim zdaniem niewydajny układ chłodzenia podobnie jak w pierwszych modelach ZX12R

Mianowicie w upalny dzień silnik moment się nagrzewa i jak się załaczy wentylator to się sam nie wyłączy dopuki się nie przejedzie ze 2km z predkoscia ponad 100km/h i wiaterek nie nawieje w chłodnice.



#13 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1633 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 18:06

wydaje mi się, że jest to jedynie problem tych nieposiadających zzr-a, bo Ci co posiadają, to albo robią turystyczne przeloty i nie dotyczy ich ta "niedogodność", albo zakładają drugi wiatrak - tak jak jest to rozwiązane w Twoim modelu... a już na pewno nie ma potrzeby zakupu nowego modelu w celu uniknięcia tego mankamentu...

 

wiesz dolek, każdy motocykl ma jakieś przeznaczenie czyli swój target, i zarzucanie np. r1 że jest mało komfortowa, hayce ze jest za cięzka, czy goldwingowi ze ma za mały prześwit w złożeniu jest nie na miejscu i oznacza, że właściciel kupił go z przypadku nie precyzując nawet swoich potrzeb. i tak samo jest z zzr'em to jest motocykl do autostradowo, szybko-gorskiego zapierdalanka, a nie miastowego lawirowania pomiędzy autami i kiszenia się na światłach...



#14 dolek

dolek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Jestem zNisko

Napisano 07 sierpień 2013 - 18:58

wydaje mi się, że jest to jedynie problem tych nieposiadających zzr-a, bo Ci co posiadają, to albo robią turystyczne przeloty i nie dotyczy ich ta "niedogodność", albo zakładają drugi wiatrak - tak jak jest to rozwiązane w Twoim modelu... a już na pewno nie ma potrzeby zakupu nowego modelu w celu uniknięcia tego mankamentu...

 

wiesz dolek, każdy motocykl ma jakieś przeznaczenie czyli swój target, i zarzucanie np. r1 że jest mało komfortowa, hayce ze jest za cięzka, czy goldwingowi ze ma za mały prześwit w złożeniu jest nie na miejscu i oznacza, że właściciel kupił go z przypadku nie precyzując nawet swoich potrzeb. i tak samo jest z zzr'em to jest motocykl do autostradowo, szybko-gorskiego zapierdalanka, a nie miastowego lawirowania pomiędzy autami i kiszenia się na światłach...

Z tym się zgodzę że producent produkując ZX12 czy ZZR-a nie zakładał że one bedą jeżdziły po mieście i stąd mało wydajne układy chłodzenia bo to motocykle stworzone do pożerania autostrad na których wiaterek tak wieje w chodnice że nic się nie ma prawa przegrzać ale z drugiej strony... co powiesz na test Pirelli podczas którego silnik ZZR-a poległ z przegrzania.

W nowym modelu ZZR-a moim zdaniem zieloni juz przemyśleli układ chłodzenia tzn wspomniane przez cienie 2 wiatraki i ogólnie odprowadzanie ciepła z silnika mam na myśli "żeberka" nie wspominają o innych modyfikacjach w silnikiu w porównaniu z poprzednim modelem.



#15 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1633 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 20:34

pokaż jakiś link do tego testu pirelli, bo juz ktorys raz o tym słysze a zadnego źródła nie widziałem nigdy..

u mnie 2 wiatraki bardzo szybko zbijają temp do ich wyłaczenia w kazdych temp., więc jest to aż nadto wystarczające...



#16 dolek

dolek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Jestem zNisko

Napisano 07 sierpień 2013 - 21:45

pokaż jakiś link do tego testu pirelli, bo juz ktorys raz o tym słysze a zadnego źródła nie widziałem nigdy..

u mnie 2 wiatraki bardzo szybko zbijają temp do ich wyłaczenia w kazdych temp., więc jest to aż nadto wystarczające...

Kiedyś ogladałem ale za cholere sobie nie moge przypomnieć tytułu tego filmu



#17 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 2878 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 07 sierpień 2013 - 21:56

wydaje mi się, że jest to jedynie problem tych nieposiadających zzr-a, bo Ci co posiadają, to albo robią turystyczne przeloty i nie dotyczy ich ta "niedogodność", albo zakładają drugi wiatrak - tak jak jest to rozwiązane w Twoim modelu... a już na pewno nie ma potrzeby zakupu nowego modelu w celu uniknięcia tego mankamentu...

 

wiesz dolek, każdy motocykl ma jakieś przeznaczenie czyli swój target, i zarzucanie np. r1 że jest mało komfortowa, hayce ze jest za cięzka, czy goldwingowi ze ma za mały prześwit w złożeniu jest nie na miejscu i oznacza, że właściciel kupił go z przypadku nie precyzując nawet swoich potrzeb. i tak samo jest z zzr'em to jest motocykl do autostradowo, szybko-gorskiego zapierdalanka, a nie miastowego lawirowania pomiędzy autami i kiszenia się na światłach...

+1

 

To nie ZZR tylko GTR, ale tu nie ma się co dziwić, jak by ktoś nie wiedział o co chodzi to napisze.

http://www.moto-stat...l-angel-st.html



#18 michu514

michu514

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 152 postów
  • Jestem zgorzow wlkp
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2013

Napisano 08 sierpień 2013 - 09:15

ja mialem zzr z 2007 r przez 2 lata zadnej najmniejszej usterki . teraz mam z 2013 przejechane 4500km wiec nie moge nic powiedziec o nowym modelu. do tej pory ok. co do przegrzewania to stary czy nowy tak samo szybko sie zagrzewa przy jezdzie miejskiej czy z malymi predkosciami . tak jak inni napisali to jest moto stworzone do pochlaniania kilometrow na autostradzie z duzymi predkosciami.jedyne co mnie wkurzylo to w nowym zzr to fabrycznie zalozone bridgestony 4500km turystycznej jazdy i zostalo moze 40%opony



#19 Mariusz

Mariusz

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1411 postów
  • Jestem zPraszki
  • Model:inny

Napisano 08 sierpień 2013 - 10:20

40% to i tak dużo



#20 michu514

michu514

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 152 postów
  • Jestem zgorzow wlkp
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2013

Napisano 08 sierpień 2013 - 11:38

mowisz ze 40% to duzo przy turystycznej jezdzie z plecakiem?!






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych