Skocz do zawartości

Forum Użytkowników ZZR 1400 i GTR 1400

Zdjęcie

Chryja W Kawasaki!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#1 adachor

adachor

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 202 postów
  • Jestem zMińsk Mazowiecki
  • Model:GTR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 16:03

Witam koleżeństwo. Mam kolejny problem z Kawasaki. Z kategorii "niemożliwych - a jednak". Jak ktoś stoi, proponuję usiąść.

1. 23 grudnia 2015 roku, jadąc moim gieteerem, miałem kolizję z pijaczkiem na rowerze, który w stanie upojenia wtargnął na szosę. Nikomu nic poważniejszego się nie stało, dochodzenie, całkowita wina pijaczka, moto nie ucierpiało mechanicznie, połamane owiewki, czacha, mechanizm szyby, reflektor, błotnik, lusterko itd. Naprawa z Autocasco u mojego dilera Monsterbike, u którego kupiłem moto, a także serwisuję i załatwiam wszelkie sprawy a nim związane. Wszystkie części które ucierpiały zostały zamówione z Kawasaki i wymienione. Uważnie czuwałem nad całą operacją, żeby mieć pewność, że stan motocykla będzie taki sam jak przed kolizją, a nawet lepszy. Monsterbike stanął na wysokości zadania i moto odebrałem w stanie idealnym. Naprawa wyniosła ponad 20 tysi, które oczywiście pokrył ubezpieczyciel.

2. W sezonie 2016 zauważyłem purchel na lakierze błotnika. Wyglądało to, jakby w procesie lakierowania dostało się pod powłokę lakierniczą powietrze. Purchel pękł odsłaniając dziwny ciemny podkład. Ubytek miał wielkość około 1 cm kwadratowego. Przy okazji kolejnego serwisu gwarancyjnego Monsterbike zwrócił uwagę na ten dziwny ubytek, sfotografował i wysłał do Kawasaki Europe z prośbą o wymianę gwarancyjną części. Kawasaki nie uznało roszczenia gwarancyjnego, wskazując, że ubytek powstał w sposób mechaniczny (np. uderzenie kamieniem) - czyli z winy użytkownika. Postanowiłem nie dochodzić dalej, chociaż miałem pewność, że jest to ewidentna wada lakierowania i zdarzające się uderzenia kamieni zupełnie tak nie wyglądają. Poczułem się olany przez Kawasaki, choć wiedziałem, że w sprawach lakierniczych bardzo trudno jest udowodnić że ubytek nie powstał z mojej winy. Odprysk zaczął się powiększać, można było odłupywać lakier paznokciem.

No i teraz najlepszy punkt.

3. Niedawno podczas mycia odleciały spore kawałki lakieru razem z naklejką, odsłaniając co? Inny kolor lakieru stosowany w gieteerach. Kopara opadła najpierw mnie, a potem dilerowi. Przy małym ubytku nie było widać, że nie jest to żaden podkład, tylko piękny brokatowy inny kolor fabryczny. Wiśniowy. Ja mam granatowy.

Monsterbike obiecał popchnąć sprawę do centrali, zwłaszcza, że podobną chryję Kawasaki może odwalać częściej. Moto jest jeszcze na gwarancji, rozumiem że zdarzają się wpadki z wadliwymi częściami, ale żeby wziąć w fabryce inny kolor, polakierować go na inny, przyczepić naklejeczki i wysłać klientowi.... a potem powiedzieć, że jak lakier odchodzi to jego wina - tego jeszcze nie grali.

Serwisuję moto w Monsterbiku prawie cztery lata i mam zaufanie do niego i jestem pewien, że nic nie "kombinował" z tym błotnikiem w celu oszczędności na naprawie, bo to po prostu karkołomne i nielogiczne. Jeśliby nawet przyjąć oszukańczy scenariusz, że Monsterbike wytrzasnął feralny błotnik z "niewiadomoskąd" - to do powtórnego lakierowania byłby chociaż zmatowiony lakier spod spodu, bo to zrobiłby każdy nawet najgorszy lakiernik. Diler ma z kolei zaufanie do mnie i nawet nie bierze pod uwagę, że mógłbym rozbić sobie błotnik a następnie rozkręcić aferę żeby wyłudzić nowy. Błotnik kosztuje ponad 8 stówek i nie mam pewności, że znowu nie dostanę takiej kupy. W innych miejscach motocykla lakier jest bez zastrzeżeń. Nie wiem jak zakończy się cała sprawa, ale już teraz czuję się perfidnie oszukany przez Kawasaki. Jedyne co mogę zrobić to nagłośnić sprawę w mediach internetowych, napisać list do centrali Kawasaki w Holandii i Japonii z żądaniem gwarancyjnym i czekać na łaskawą odpowiedź z ich strony. Zaczynam już mieć dosyć tego całego Kawasaki.


Załączony plik  IMG_5045.JPG   118,64 KB   60 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_5047.JPG   106,39 KB   67 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_5046.JPG   119,57 KB   65 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_5044.JPG   106,06 KB   55 Ilość pobrań

#2 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 31 lipiec 2017 - 17:40

Lakierowanie motocykli to zupełnie inny kosmos niż lakierowanie samochodów. W samochodach ogranicza się do kolorowej bazy i bezbarwnego lakieru. W motocyklach często stosuje się metodę w której bazą jest biała perła, a ostateczny kolor nadaje się lakierem. Mój klient właściciel mieszalni lakierow opowiadał mi o tym, w motocyklach stosuje się lakierowanie nie tylko dwu, ale nawet trzykomponentowe. Daje to niezwykle piękny efekt koloru i głębi. Tak miałem w FZ6S tam czerwień nazywała się Lava Red i uwielbiałem ją. Nikomu tak czerwień nie wyszła jak Yamasze. Ze względu na cenę i wielkość powierzchni stosuje się to przeważnie tylko w motocyklach.

Ale wyjście z wiśniowego do granatu... to chyba nie takie było zamierzenie Kawasaki... Granda!

Inna opcja to nieuczciwy pracowik w serwisie, który z jakichś powodów podmienił błotnik. Może pomylił numer części? I może nie miał opcji zwrotu?

Jeden z moich klientów dealer i serwis autoryzowany marki pojazdów ciężarowych i użytkowych sprzedał topową wersję przedłużanego busa. W standardzie jest biały akryl, ich klient zamówił granatowy metalik. Kolor z oferty. I tu też był zonk! Takie zamówienie to rzadkość, więc w fabryce przelakierowali białego i dostarczyli do dealera. Oczywiście lakier zaczął odłazić... klient się wściekł... same kłopociki...
Nie tylko Kawasaki grandzi... choć to żadna pociecha :-(

Użytkownik t_racer_ edytował ten post 31 lipiec 2017 - 20:06


#3 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 3307 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 17:48

Perfidnie to cie nie oszukało Kawasaki tylko ktoś pośredni, to ewidentne. Kto by się w Kawa&saki bawił malowaniem części, przecież to zero korzyści, taki błotnik w seryjnej produkcji jak kosztuje Kawasaki 15$ to wszystko, reszta to zbieranina partaczy.



#4 adachor

adachor

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 202 postów
  • Jestem zMińsk Mazowiecki
  • Model:GTR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 20:04

Perfidnie to cie nie oszukało Kawasaki tylko ktoś pośredni, to ewidentne. Kto by się w Kawa&saki bawił malowaniem części, przecież to zero korzyści, taki błotnik w seryjnej produkcji jak kosztuje Kawasaki 15$ to wszystko, reszta to zbieranina partaczy.


Oczywiście, że oszukało mnie Kawasaki. Naprawa była przeprowadzona u autoryzowanego dilera Kawasaki, który sprowadził z Kawasaki oryginalne części i wystawił fakturę. Nie mam wiedzy jaki jest koszt wytworzenia części (ty też nie, więc zmyślasz), ani jaka jest jej droga do mnie, czyli konsumenta. Gdzie by nie dali dupy, w moim rozumieniu winne jest Kawasaki, bo odpowiada za swoje autoryzowane serwisy i oryginalne części.

#5 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 31 lipiec 2017 - 20:14

Fajnie miał zrobione główne plastiki FZ6S model 2004. Błotnik, czasza, zadupek i boczki zadupka nie były lakierowane. Granatowe i czarne tworzywo było odlewane razem z brokatem i polerowane. W wersji S2 od 2007 było już inaczej, ale też inna paleta kolorów. Mina rzeczoznawcy z PZU gdy likwidował mi szkodę po stłuczce z OC sprawcy... bezcenna :-D nic do lakierowania, wszystko do wymiany! Zrestą zrobiłem najpierw z kolegą kosztorys w Eurotaksie i producenci motocykli w ogóle nie przewidują lakierowania, zawsze wymiana części na nowe w kolorze.

#6 November01

November01

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 291 postów
  • Jestem zWarszawa
  • Model:GTR1400
  • Rok:2016
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 21:00

Wygląda to na oszustwo, bo tak to trzeba nazwać, pracowników serwisu lub cwaniaczków w magazynie centralnym importera. Rozumiem Twoje wkurwienie, myślę, że mimo dobrych relacji możesz dochodzić rekompensaty u swojego dealera.


Użytkownik November01 edytował ten post 31 lipiec 2017 - 21:12


#7 ZYGZAK

ZYGZAK

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 512 postów
  • Jestem zZygzakowa - środkowa Polska
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2008

Napisano 31 lipiec 2017 - 21:10

Niezły przekręt, ja pitolę!

#8 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 812 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 21:42

Ja nie chce nic mowic ale do MonsterBike nie mam zaufania za grosz i nigdy wiecej moja noga tam nie stanie. Zycie mi miłe i nie mam zamiaru sprawdzac czy "do 3 razy sztuka".

 

Poza tym, tak jak kuba napisal, cena wytworzenia blotnika dla Kawasaki to sa grosze i nie sadze zeby taki koncern robil kogos w balona nawet na 100$ za blotnik. Uzywki chodza po 100zl za sztuke wiec wyprodukowanie czegos w masowce i polakierowanie czegos w masowce to faktycznie koszt pewnie z 20$.

 

Jak dla mnie to wyglada na wałek serwisu/serwisanta ktory to wymienial. Moze mieli na stanie blotnik z jakiegos rozbitka i polakierowali nieudolnie albo cos w tym stylu a kawasaki skosili na 800. Kupienie farby ktora jest dokladnie taka sama jak Twojego motocykla to tez zaden problem - wiem bo kupowalem jak dostalem malym kamykiem w zbiornik i musialem to zabezpieczyc, kupilem wtedy kawasaki candy green do rocznika 2014 - zaden problem. Naklejki? Znam conajmniej 3 firmy ktore moga to wykonac w 2 dni.

 

Wedlug mnie, patrzac na moje doswiadczenia z MonsterBajkiem wina na 99% nie po stronie Kawasaki :)


Użytkownik Rymek edytował ten post 31 lipiec 2017 - 21:53


#9 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 3307 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 lipiec 2017 - 22:06

Ja już nie chce nic dorzucać Rymek, wiesz o czym mowa. Cos takiego jak malowane części nie są w sprzedaży u Kawasaki, to podstawka i tyle, dziwne że o tym dochodzi z Polski, dziwne. Co do cen części, to tak kategorycznie się nie mylę ale producent musi je sprzedawać po około 300-400% marży. Nie mówię, że to cena za jaką kupuje importer, ale ma na tym i tak na życie, bez przesady. Rozdymać to na Web, dla mnie to głupota, nic nie zyskasz poza tym niech Monster Ci zamówi po własnej cenie i po sprawie jak masz aż takie dobre zaufanie, w stosunku do kosztorysu 20 000 zł to tylko z 500 to o czym rozmowa, listy polecone i czas będą więcej kosztowały. Inaczej bierzesz rzeczoznawcę z ubezpieczenia i sprawa, masz pewnie to w ubezpieczeniu i zero zapłacisz, teraz jak na kilometr widzę odpowiedz od kawy że to nie jest ich część, twoim rozmówcą jest Monster i tylko on i nie Kawasaki. Co do gwarancji Kawy na plastyki powiem jedno, jest ZEROWA, sam o tym się przekonałem niejednokrotnie. Jak poprawić robotę Monster również, ale używając rzeczoznawcę i moje własne ubezpieczenie, inaczej do tej pory bym sobie doope smażył na motorku bo wszystko podobno zostało włożone. Ostatnio pękł mi plastik po prawej kiery, nie mam pojęcia jak, podchodzę i widzę, nie robię rozróby jadę do dilera i za 50% część kupuje. Każdy wie o co chodzi, przecież już swoje przejechała.

PS. Nie bierz tego na siebie co Ci mówię, to nie moja intencja, dziele się wyłącznie tym jak bym to zrobił.

Jaki ma interes Monster aby robić kiepska reklamę Kawasaki, co już idą jak świeże bułeczki ?  :->



#10 Daniel

Daniel

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 1639 postów
  • Jestem zWrocław
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2007
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 02 sierpień 2017 - 19:02

po drodze jest jeszcze chyba probike (o bardzo zlej opinii) przez ktory przechodzi wszystko do kawasaki polska.



#11 Hubert

Hubert

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 156 postów
  • Jestem zŁódź

Napisano 04 sierpień 2017 - 14:38

Probike jest importerem. Nie ma Kawasaki Polska



#12 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 812 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 04 sierpień 2017 - 14:53

Wszystkie czesci i motocykle ida przez Probike.



#13 ZYGZAK

ZYGZAK

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 512 postów
  • Jestem zZygzakowa - środkowa Polska
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2008

Napisano 04 sierpień 2017 - 20:23

 Zamawiałem ostatnio trochę klamotów, importer zamówił a paka przyszła do domku bezpośrednio z Holand.



#14 adachor

adachor

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 202 postów
  • Jestem zMińsk Mazowiecki
  • Model:GTR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 16:47

Monsterbike mocno nacisnęło centralę. Kawasaki przysłało nowy błotnik i chłopaki wymienili. Błotnik poszedł do analizy. Nie wiadomo dlaczego tak się stało.

 

Jednak przy okazji naszych wypowiedzi tutaj, chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

 

1. Nie wkręcajmy sobie (my konsumenci), że autoryzowani przedstawiciele Kawasaki (centrala, dilerzy, serwis) to luźno powiązana zbieranina panów Ziutków i Januszy z których jeden być może oszukuje a inny być może nie. Dla mnie autoryzowany przedstawiciel Kawasaki to KAWASAKI i kropka. Mają procedury, szkolenia, certyfikaty, standardy i sieć dystrybucyjną. Ktoś może być zadowolony z obsługi tego konkretnego autoryzowanego serwisu (ja), albo zupełnie nie (Jakub, Rymek) - ale właśnie jak będziemy sami podcinać sobie gałąź na której siedzimy rozmywając odpowiedzialność na Ziutków i Januszy, a nie obarczać tym Kawasaki - to właśnie tak będzie, jak teraz często bywa.

 

2. Dla mnie motocykl to zdecydowanie coś więcej niż przedmiot, narzędzie, maszyna, czy nawet pojazd, ale... jednak jest on też po prostu dobrem konsumpcyjnym i oprócz klepania sobie w kółeczku różańcowym Kawasaki, warto mieć świadomość, że w pierwszej kolejności wszyscy jesteśmy KONSUMENTAMI, a firmy motocyklowe sprzedają nam TOWAR za PIENIĄŻKI. I jeśli ten TOWAR lub USŁUGI z nim związane nie spełniają naszych podstawowych oczekiwań, to zawsze są inne marki motocyklowe.



#15 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 812 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 18:03

Monsterbike mocno nacisnęło centralę. Kawasaki przysłało nowy błotnik i chłopaki wymienili. Błotnik poszedł do analizy. Nie wiadomo dlaczego tak się stało.

 

Jednak przy okazji naszych wypowiedzi tutaj, chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

 

1. Nie wkręcajmy sobie (my konsumenci), że autoryzowani przedstawiciele Kawasaki (centrala, dilerzy, serwis) to luźno powiązana zbieranina panów Ziutków i Januszy z których jeden być może oszukuje a inny być może nie. Dla mnie autoryzowany przedstawiciel Kawasaki to KAWASAKI i kropka. Mają procedury, szkolenia, certyfikaty, standardy i sieć dystrybucyjną. Ktoś może być zadowolony z obsługi tego konkretnego autoryzowanego serwisu (ja), albo zupełnie nie (Jakub, Rymek) - ale właśnie jak będziemy sami podcinać sobie gałąź na której siedzimy rozmywając odpowiedzialność na Ziutków i Januszy, a nie obarczać tym Kawasaki - to właśnie tak będzie, jak teraz często bywa.

 

2. Dla mnie motocykl to zdecydowanie coś więcej niż przedmiot, narzędzie, maszyna, czy nawet pojazd, ale... jednak jest on też po prostu dobrem konsumpcyjnym i oprócz klepania sobie w kółeczku różańcowym Kawasaki, warto mieć świadomość, że w pierwszej kolejności wszyscy jesteśmy KONSUMENTAMI, a firmy motocyklowe sprzedają nam TOWAR za PIENIĄŻKI. I jeśli ten TOWAR lub USŁUGI z nim związane nie spełniają naszych podstawowych oczekiwań, to zawsze są inne marki motocyklowe.

 

ad1.

Jak kupisz przeterminowany kefir marki Krasnystaw w Lidlu to idziesz z tym do producenta czy do tego konkretnego LIdla zeby wyjasnic sprawe? Nie wiem o czym mowisz jesli chodzi o rozmywanie odpowidzialnosci. Wymiane czesci wykonales w Monsterbike'u i to jest Twoj punkt kontaktowy jesli chodzi o naprawe i ich obowiazkiem jest to wyjasnic. Wzglednie mozesz to zglosic bezposrednio do kawasaki europe i niech oni wyjasniaja co sie stalo na poziomie konkretnych szczebelkow. Kompletnie nie rozumiem Twojego bicia piany. Nie uwazam tez ze jest to w jakikolwiek sposob podcinanie sobie galezi.

 

ad2.

jesli dany serwis spierdzielil sprawe, zawsze pozostaje inny serwis. Dlatego tez nie jezdze do Monsterbike. Dlatego tez od samego poczatku serwisowalem i bede serwisowal w zaufanych sobie serwisach (czyt. MotoRP w poznaniu). Moj motocykl spelnia oczenikwania :) Teraz po tym co napisales odpowiedz sobie za pytanie czy Kawasaki ryzykowaloby renome marki dla jakiegos kawalku plastiku za 15$. Serio? Wiem ze emocje i w ogole, ale ciezko chyba uwierzyc.


Użytkownik Rymek edytował ten post 09 sierpień 2017 - 18:04


#16 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 3307 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 19:37

@adachor

...zupełnie nie, to zupełnie nie stosowne określenie, ale cóż, masz co chciałeś i tym lepiej. Troche w tym wszystkim mi brak umiarkowania.



#17 adachor

adachor

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 202 postów
  • Jestem zMińsk Mazowiecki
  • Model:GTR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 21:35

Nie wiem jak można wyłożyć Ci jaśniej. Jak kupiłem przeterminowany kefir Krasnystaw, to napisałem do Krasnystawu i przysłali mi zgrzewkę kefiru. I podałem adres sklepu. Nie wiem czy Krasnystaw opierdzielił sklep czy dostawcę ale już mnie to nie interesuje. Czego tu nie rozumiesz?

Użytkownik adachor edytował ten post 09 sierpień 2017 - 21:35


#18 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 812 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 22:26

Nie wiem skad ta agresja? Wyluzuj? Mamy inne zdanie ewidentnie, nie zgadzam sie z Toba ani z Twoimi argumentami odnosnie zbiorowej odpowiedzialnosci wiec darujmy sobie. I nie sadze zeby Krasnystaw ci wyslal zgrzewke za przeterminowany jogurt ktory kupiles w dowolnym spozywczaku, ale mniejsza z tym.



#19 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 09 sierpień 2017 - 23:06

Jedno jednak różni sytuację kefiru i błotnika. Lidl nie jest autoryzowany przez Krasnystaw i nie występuje w jego barwach, natomiast serwis tak. Mało tego serwis jest audytowany przez importera, tak jest w serwisach samochodów, ma spełniać jego standardy i dla tego może nosić barwy marki. To oznacza, że wzajemnie ponoszą odpowiedzialność za swoje wtopy. Serwis za markę, a koncern za serwis. Jak wcześniej niezbyt rozumiałem zacietrzewienia Adachora... tak teraz zaczynam przyznawać mu rację. A argumenty na temat naszej pozycji jako konsumentów do mnie przemawiają. W Polsce musimy dorobić się lepszych standardów obsługi klienta, dla mnie, a jestem handlowcem, to sprawa jasna i widoczna na codzień.

#20 Rymek

Rymek

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 812 postów
  • Jestem zPolski
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2014
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 09 sierpień 2017 - 23:19

Ech... ja tam swoje wiem. Nie bede wiecej siał teorii spiskowych.

 

A tak juz pomijajac utarczki kto jest winny, w tej sytuacji bym oczekiwal odpowiedzi od Kawasaki na pismie z wyjasnieniem sytuacji.

Probike ma w Polsce opinie jaka ma, w/w serwis takze. Stawiam nawet ze jesli to wina serwisu lub probike to zadna informacja do Kawasaki nawet nie dotrze a wszystko zostanie zamiecione pod dywan.


Użytkownik Rymek edytował ten post 09 sierpień 2017 - 23:23





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych