Skocz do zawartości

Forum Użytkowników ZZR 1400 i GTR 1400

Zdjęcie

Dodano: Kawasaki Gtr1400 (2008)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 PałaszD

PałaszD

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 238 postów
  • Jestem zWrześnia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2008
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 24 styczeń 2017 - 23:24

Nazwa: Kawasaki GTR1400 (2008)Właściciel: PałaszDOpis: Marzenia się spełniają :) GTR w garażu jest tego dowodem :) wymarzony od pierwszego wejrzenia :)Pokaż pojazd


heh to jeszcze Wam po krótce opiszę historię zakupu:

 

No więc stało się - jedno z największych marzeń spełnione :)
Rozpiszę
się trochę, bo historia jego zakupu jest nieźle zakręcona i pełna
niespodzianek, jakie nas spotkały... no więc od początku.

Zerknąłem
po nowym roku w zaskórniaki i uzbierało się już ponad 3 tys.
Pomyślałem, że może by tak jeszcze dozbierać trochę i pomyśleć o GTR.
Przyjąłem, że jak by się udało do wiosny to byłoby super...
Zacząłem
oglądać ogłoszenia i w sumie nic ciekawego nie było, bo tanie
egzemplarze były podejrzane, pośrednich nie było... postanowiłem więc z
ciekawości ogłosić FJRkę. Miało to być tylko takie sprawdzenie
zainteresowania, cenę też dałem nie najniższą.

Ku mojemu
zdziwieniu już w pierwszy dzień miałem kilka telefonów, maili i nawet
oglądający przyjechał - pomyślałem, że jest dobrze :)

W
czwartek 19 stycznia po 13 dzwoni mi brat, że ktoś wrzucił nową aukcję -
tylko na 4 dni, bo wyjeżdża... Z początku wydało mi się to podejrzane,
ale po powrocie do domu poprosiłem Was o ocenę i
komentarze były pozytywne. Więc zadzwoniłem do sprzedawcy.

Rozmowa
trwała z 15 min, wszystkiego się dowiedziałem... i napaliłem się na to
moto. Tylko wpierw trzeba sprzedać FJR no bo skąd kasa?
Podczas
rozmowy z Anią pada propozycja z jej strony - może wziąć kredyt, który
się spłaci po sprzedaży FJR - wiadomo prowizja jakaś tam jest, ale jak
atrakcyjna cena maszyny to te kilka stówek nie robi różnicy.... W sumie
tylko na takiej rozmowie się skończyło.

W piątek 20 miałem wolne i Ania też, ona planowo wg grafiku, a u mnie rozdawali urlopy bo mniej pracy to wziąłem :)
od rana pojechaliśmy na termy - pełen luzik i zero myśli o motocyklu :) wracając naszła nas ochota na McDonalda.
Jemy
sobie i zagadałem do Ani - a Ty z tym kredytem to serio? Ona mówi, że
jak najbardziej, skoro okazja itp... i mi mówi, że można w PKO
spróbować, bo mamy tam hipotekę...
Pomyślałem, że w sumie to ma rację. OK kończymy żarcie i lecimy do Wrześni, do naszego banku :)

Godzina
14:40 siedzimy u Pani i pytamy o kasę - w międzyczasie telefon do
sprzedającego - nie odbiera, piszę sms, czy aktualne...czekam na
odpowiedź, a pozytywna decyzja już jest. Mam składać podpis i jest -
oddzwania. Pani wcześniej wyjaśniłem co za akcja więc ze spokojem
czekała aż skończę rozmawiać.

Podczas rozmowy okazało się, że
jutro ma być o 12 klient z Krakowa. Mówię, że wpłacę zaliczkę i jutro
przyjadę, a gość, że on zaliczek nie chce, kto pierwszy ten lepszy - to
mu mówię, że biorę kasę, organizuję transport i jadę - będę pewnie około
22, a on, że OK nie ma problemu :)

Z
kasą w rękach telefon do brata - teść jego ma busa, ale okazuje, że się
był rozbity, szukam dalej. Szparag też ma auto rozbite, ale podpowiada
mi, żebym zadzwonił do gościa, bo za 150 ma busy na dobę. Szybki
telefon, jest BUS, można jechać.

Ogólnie nie ma rewelacji, paka
bez światła, pasy są, brak najazdu. Nie oddzielona przestrzeń bagażowa
od kabiny. Hałas jak cholera, piździ, przeguby wyjebane, ale nie ma
czasu na wybrzydzanie.

W sumie zeszła ponad godzina na całe te
akcje i o 17:30 ruszamy. Wg nawi będziemy o 23... informuję o tym gościa
- nie ma problemu.
Na autostradzie włącza się kontrolka serwisowa -
na czerwono. Właściciel wyjaśnił, że auto pewne, ale czasami kontrolka
się włączy, to wtedy zatrzymać się, zgasić auto i odpalić ponownie. Tak
też robię, jedziemy dalej :) po kolejnych 100km to samo. Znów STOP, OFF/ON i jedziemy.

W
Radomiu kolejny raz akcja. Staję na poboczu, gaszę, odpalam i cisza...
nie kręci. Coś pika, same się drzwi zamykają... WTF? próbuję znów,
cisza... o kurwa, jest gnój... po kolejnych próbach odpala, ale nie
idzie biegu wrzucić. O co chodzi?? Dzwonie do gościa - podobno skrzynia
czasami się zakleszcza i takie cyrki są (to automat). Każe poczekać
chwilę i próbować dalej.  Odpalamy, biegi wchodzą, jedziemy.
Po kilku
km znów kontrolka. Tym razem pierdole, nie gaszę i jadę. Problem polega
na tym, że nie zmienia biegów i jadę na 5 - starty mega długe, ale
jedzie. Po kilku hamowaniach zrzucił bieg na 3 i w trasie już dupa, bo
max 60km/h i pod czerwone pole. OK - pod knajpą z hotelem pauza - niech
ostygnie, a jak nie pójdzie to mamy chociaż nocleg.

Po przerwie odpalamy, wszystko OK jedziemy. Błędów ze skrzynią już więcej nie ma :)
skończyło się na strachu, ale mamy plecy. Wg Google Maps dojedziemy
chwilę po północy. W Zamościu - 20km przed celem włącza się rezerwa.
Mijamy Orlen, na którym planuję zatankować podczas powrotu - teraz nie
ma czasu. Zjeżdżamy z drogi krajowej i lecimy na Adamów. Tu już więcej
śniegu, ale droga czarna. Miejscami tylko lekko nawiane....

Według
nawi musimy zaraz skręcić w lewo i jechać 2km prosto. Patrzę - droga
cość mocno zaśnieżona, ale domy są jakieś więc jadę. Dzwonię, że już
prawie jestem, gość mówi, że wychodzi do głównej i czeka. W pewnym
momencie coraz mniej odśnieżone, aż przy ostatnim domu znak "KONIEC
DROGI UTWARDZONEJ". Dzwonię i gość mówi, że chyba przejechałem - próbuję
nawrócić i ZONK. Tylnie koło wpadło w zaspę i nie mogę ruszyć. A to
automat. Ciemno jak w dupie u murzyna i nic nie możemy zrobić. Dzwonię
do gościa, że się zakopałem i próbuję wyjechać.
Ania załamana, ja tak
samo. Jest już wpół do pierwszej!! Po prawie 30min jakoś udaje się
wyjechać. Ale poziom adrenaliny u mnie i u Ani wskoczył ponad normę.
Dzwonię, że jedziemy, żeby wyszli i na linii mówię, gdzie jestem. Koleś
nie kojarzy podstawowych obiektów i motam się na skrzyżowaniu, zawracam,
i niby już jadę dobrą drogą - jest!! Czekają przy drodze. Wjeżdżam na
posesję - jest mocno zaśnieżona i znowu się ślizgam. To wina mrzawki
która spadając na  śnieg robi cienką warstwę lodu.

Moto piękne,
jestem zachwycony. Koleś wszystko tłumaczy, pokazuje. Wszystko zgodnie z
rozmową i zdjęciami. Dodatkowo dowiaduję się, że ma radio dołożone i
grzane manetki :D idziemy pisać umowę, bo szkoda czasu.

o godzinie 2 idziemy pakować francę na pakę. Kładą 3 grube deski, podkładają kobyłki pod spód - rampa 1 klasa!!

Były
już właściciel proponuje, żeby wjechać nim powoli, bo wepchnąć będzie
cięzko. Ja mówię, że nie wsiądę, bo widziałem filmiki na Jutube z takich
akcji, a On twierdzi, że zrobi to bez problemu :D OK to niech wjeżdża, a ja z jego ojcem i bratem asekuracja po bokach.
Będąc
już na samej górze zahacza spodem o deskę ze względu na zmniejszenie
prześwitu - przód już przeszedł a tył został i jebut na bok całe moto -
KURWA LECI!!! ale koleś przyjął uderzenie o bok auta na swoją klatę, ja
dostałem lekko z tylniej, kręcącej się opony. Szybko opanowana akcja,
kolesia boli łapa, ale moto całe :D

Zapinamy pasy, weryfikujemy naciągi itp, pożegnanie i jazda.

Nawi
odpalona. Jedziemy na stację po paliwo, na Hot-Doga (bo od 13 nic nie
jedliśmy). Znaki na Zamość na wprost, nawi kieruje w lewo. Przejechałem
skrzyżowanie i próbuję nawrócić, ale wszędzie śnieg i widmo kolejnego
ugrząźnięcia. Zawracam po niecałym kilometrze.

W oddali widać
stację i BUM auto zgasło, czerwona kontrolka silnika. KURWA KURWA
KURWA!! co znowu?? Próbuję odpalić kręci, ale nie daje... odpalił i
zgasł... no tak - brak paliwa, ale wskazówka jeszcze nie leży, a
zrobiłem dopiero 40km... w sumie pół godziny silnik też chodził jak
byliśmy zakopani... Wysiadamy i przed 3 idziemy z buta na stację - jakiś
kilometr :D
jaja jak berety. Mamy nadzieję, że to faktycznie paliwo i że się nie
zapowietrzy pompa. Śmiejemy się już bo ilość niespodzianek nas całkiem
przerosła. Po niecałej godzinie lejemy paliwo i odpalamy :D
szybki hot-dog na stacji, tankowanie i jedziemy. Drogi czarne i puste -
mogłem od biedy na kołach jechać, tylko te kilka km do tej wsi byłby
problem.

Oczywiście wg nawi będziemy o 10 w domu... masakra. Ja
zmęczenia nie czuję, Ania idzie na 11 do pracy - miała iść na 6 rano,
ale się zamieniła z koleżanką :)

Auto
działa właściwie, ale hałas straszny i piździ. Ja już cierpnę, Ania tak
samo. Zasnęła na chwilę, a mi coś nie pasuje - tędy nie jechaliśmy...
Szyba weryfikacja i okazuje się, że prowadzi nas na Warszawę, bo taką
drogę Google wybrało. Co za gówno!! Ania weryfikuje i w pierwszą stronę
pokazuje inaczej niż spowrotem. Jadę na Białobrzegi i Kozienice - droga
nr 48 kręta jak cholera max 60-70km/h co za gnojowica, a wcześniej same
dwupasmówki były :) wylatujemy w Białobrzegach na S7 i lecimy na Wiskitki i A2.

Chwilę przed 10 jesteśmy w domu - zmęczeni, bez snu ponad 30h, prawie 1200km, ale zadowoleni z zakupu :)

SPONTANY SĄ NAJLEPSZE :)



#2 ZYGZAK

ZYGZAK

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 542 postów
  • Jestem zZygzakowa - środkowa Polska
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2008

Napisano 24 styczeń 2017 - 23:37

Czysta poezja dla duszy...ja ze swoim bzykiem pierwszą jazdę mieliśmy na pace...trzymałem gada by się ino nie przewrócił, czasami niewiele brakowało..



#3 Bruce

Bruce

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 156 postów
  • Jestem zŁódź
  • Model:GTR1400
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 25 styczeń 2017 - 05:36

Hehe :mrgreen:  to będą wspomnienia na całe życie ale chyba było warto ? :-P



#4 Mariusz

Mariusz

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1414 postów
  • Jestem zPraszki
  • Model:inny

Napisano 25 styczeń 2017 - 06:28

Powiem Ci tak, nie znam Cię wcale, ale po przeczytaniu tego już wzbudzasz niesamowitą sympatię. Jesteś napalony (jak bym widział siebie). Lubisz szybkie realizacje i nienawidzisz czekać. W tym tekście przejawia się olbrzymia pasja. Pozdrów proszę Anię. Gratuluje Ci partnerki, szanuj ją bo się naprawdę poświęca.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

#5 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 693 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 25 styczeń 2017 - 07:29

Motocykliści 100%!!! Ja też już Was lubię. Gratuluję szczęśliwego zakończenia. Lewa w górę dla Ciebie i dzielnej Ani. Szacun za poświęcenie i zgrany zespół! Jestem pod wrażeniem! :-)

Ps. Po przeczytaniu pokazałem Wasz wpis Natce. Kiedy skończyła zapytałem " wyobrażasz sobie wyprawę motocyklową w ICH wykonaniu?" :-D

Użytkownik t_racer_ edytował ten post 25 styczeń 2017 - 07:44


#6 jodrobin

jodrobin

    zaangażowany

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 117 postów
  • Jestem zPolska, woj. śląskie, powiat będziński
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 25 styczeń 2017 - 08:12

T_racer, ja sobie wyobrażam. Czytałem relację. Niezla opowiastka była.

Wysłane z mojego SM-T311 przy użyciu Tapatalka



#7 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 693 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 25 styczeń 2017 - 08:14

T_racer, ja sobie wyobrażam. Czytałem relację. Niezla opowiastka była. Wysłane z mojego SM-T311 przy użyciu Tapatalka


Na forum FJR jest? Dawaj linka! :-D

#8 Senator

Senator

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 326 postów
  • Jestem zEL
  • Model:inny
  • Rok:2009

Napisano 25 styczeń 2017 - 08:18

@Pałasz, miałeś przeżycia. Czyta się jak horror. Jeszcze raz gratuluję.



#9 Zyzu

Zyzu

    miotacz spamu

  • Moderator
  • 2797 postów
  • Jestem zGdynia-UK
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2016
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 25 styczeń 2017 - 08:31

I oto chodzi-atrakcje muszą być-a nie ze pojechali,kupili i wrócili :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

Fajnie sie czyta ale jeszcze lepiej by sie oglądało gdybyscie zrobili z tego filmik ;-)

Ps-ile razy podczas tej przygody padło staropolskie słowo na "K" ??? :mrgreen:



#10 jakubtro13

jakubtro13

    Druga młodość na GTR !

  • Moderator
  • 3353 postów
  • Jestem zMarsylia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2013
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 25 styczeń 2017 - 17:58

No kurka wodna to nieprzeciętne przeżycia. Dobrze piszesz nawet b.dobrze, chyba Cię tu przygarniemy i bez specjalnej litości. :lol:



#11 PałaszD

PałaszD

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 238 postów
  • Jestem zWrześnia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2008
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 25 styczeń 2017 - 19:45

hehe jakoś się wkupię ;) najlepiej na jakimś zlociku - zimnym pysznym piwkiem, które sam nawarzę ;)



#12 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 693 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 28 styczeń 2017 - 14:48

Dziś skończyłem lekturę trzech sezonów "Podróży życia" by PałaszD na forum FJR. Wspaniałe! Świetna ekipa, świetne nastawienie to może skutkować tylko jednym świetną wyprawą i wsponieniami. Podoba mi się, że doskonale radzicie sobie w dwuosobowej ekipie. Fajnie jest jeździć w większej grupie, ale momentami towarzysze potrafią zmienić wyprawę życia w udrękę życia :-D Zazdroszczę chęci do opisywania i zamieszczania relacji... mi się leń włącza ;-)

Użytkownik t_racer_ edytował ten post 28 styczeń 2017 - 14:49


#13 PałaszD

PałaszD

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 238 postów
  • Jestem zWrześnia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2008
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 28 styczeń 2017 - 17:08

dzięki t_racer :) heh a wszystko zaczęło się od pierwszych wakacji autem  w CRO :) w 2013 roku zobaczyłem na granicy BiH czarnego GTRa na polskich blachach i zamarzyłem, by też pojechać tam motocyklem :D rok później marzenie się zrealizowało :D i tak już 3x z rzędu co roku się realizuje, a w tym mam nadzieję pojechać na GTR :D

 

dzisiaj pstykałem fotki FJR, bo potencjalny Klient chciał i zrobiłem przy okazji takie małe porównanie wizualne :)

min104.jpg

min105.jpg

min106.jpg


Użytkownik PałaszD edytował ten post 28 styczeń 2017 - 17:10


#14 t_racer_

t_racer_

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 693 postów
  • Jestem zOlsztyn
  • Model:GTR1400
  • Rok:2011

Napisano 28 styczeń 2017 - 17:47

W maju ubiegłego roku zamieniliśmy się z parą znajomych motocklistów. I polataliśmy trochę z Natką, taką FJR jak Wasza. Ciekawy jestem co powie Ania odnośnie różnic w pozycji i komforcie. Z perspektywy kierowcy i mojego przyzwyczajenia do GTR, Yamaha zrobiła wrażenie filigranowego motocykla :-D Owiewki GTR są rozłożyste i lepiej chronią przed wiatrem. Gorzej może wypadać w tej kwestii szyba, ale kolega miał taką dwuczęściową podwyższaną, inną od Twojej. Najbardziej w poliftowym GTR podoba mi się, że lustra są wyżej i świetnie chronią dłonie przed wiatrem i deszczem. W lekkim deszczu nie zmieniam nawet rękawic z wentylowanych na te z membraną. Dla kogoś kto tak jak Ty używa Turystyka zgodnie z przeznaczeniem to świetna sprawa gdy godzinami gonisz w ulewie. Podobno właściciele przedliftowych podnoszą u siebie lustra, więc polecam taką modyfikację.

#15 WLMI

WLMI

    obiecujący

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 10 postów
  • Model:inny

Napisano 29 styczeń 2017 - 19:00

Damian , tak jak już wcześniej pisałem , jak będziesz zmieniał na polift  :-D  , to daj mi znak , a może zmienię na GTR .  

Mam nadzieję ,że za długo nie będę musiał czekać  ;-)



#16 PałaszD

PałaszD

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 238 postów
  • Jestem zWrześnia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2008
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 31 styczeń 2017 - 22:03

Hehe WLMI masz pierwszeństwo odkupu ;)

 

W niedzielę pośmigane, nie obyło się bez foty :)

 

Nadwarciańskie krajobrazy ziemi pyzderskiej

 



#17 ZYGZAK

ZYGZAK

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 542 postów
  • Jestem zZygzakowa - środkowa Polska
  • Model:ZZR1400
  • Rok:2008

Napisano 01 luty 2017 - 19:34

...A i nawet śnieg - w obliczu tego co zobaczył - zmienił swoją barwę na srebrną... ;-)  Tam u Was to jakby się już „ zielenina ” zaczynała pokazywać...Kiedy wreszcie wiosna? Ja chcę wiosny!



#18 PałaszD

PałaszD

    miotacz spamu

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 238 postów
  • Jestem zWrześnia
  • Model:GTR1400
  • Rok:2008
Garaż Zobacz Garaż

Napisano 01 luty 2017 - 21:34

No u mnie ewenement, bo wszędzie śnieg, a u mnie sucho, tylko jakieś lodowe pozostałości po śniegu sprzed 2tyg.
A to srebrne to lód jest i zachodzące słońce w odbiciu :D




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych